Zgodnie ze staropolskim obyczajem karnawał to czas smażenia faworków. Faworki smaży się także w Tłusty Czwartek. Bez kruchych zawijasów, obficie posypanych cukrem pudrem, nie wyobrażamy sobie świętowania Tłustego Czwartku. Pod koniec karnawału niejedna babcia zakasuje rękawy, pieczołowicie wycina z ciasta małe paseczki i piecze.
Taki oryginalny tort może zrobić każdy ! W krótką chwile mamy tort który możemy udekorować jak tylko dusza zapragnie.
Składają się tylko z czterech składników: żółtek, cukru, mąki i piwa. Dodatek piwa dodatkowo napusza faworki. Ważne aby ciasto rozwałkować jak najcieniej, wówczas chruściki wychodzą bardzo kruche. Z podanych składników wyszły mi dwie patery pysznych faworków. Kolejny przysmak karnawałowy – faworki.
Kruche, delikatne, smażone ciastka posypane cukrem pudrem z wanilią. Jeden z moich ulubionych przysmaków z dzieciństwa. Tymczasem, aby zrobić faworki wystarczy zagnieść ciasto, rozwałkować je i wykrawać paski ciasta, które potem przewlekamy przez siebie.
Jest kruche i lekkie dzięki wtłoczonemu w nie powietrzu podczas wałkowania.
