Zgodnie ze staropolskim obyczajem karnawał to czas smażenia faworków. Przygotowuje się je z ciasta śmietanowego, zbijanego, a smaży jak pączki na głębokim tłuszczu. Faworki smaży się także w Tłusty Czwartek.

Zrobiłam z tego przepisu swoje pierwsze w życiu faworki i jestem wprost zachwycona. Proporcje na ciasto są dobrze dobrane. Jestem zwolennikiem maszynowych rozwiązań, więc ciasto zagniótł robot hakiem do ciasta drożdżowego (super sprawa - pierwszy raz zagniatałam hakiem coś innego niż drożdżowe ;)), potem w ruch poszła maszynka do mielenia mięsa (zgodnie z licznymi komentarzami).
Amerykański specjał z syrop klonowy możemy podać na lunch lub podwieczorek. Pancakes powinny być wyrośnięte i pyszne! Część z nas nie objada się wtedy pączkami - wolimy chrusty, znane też jako faworki.
Jak zrobić dobre faworki? Tylko w karnawale można sobie pozwolić na taką dozę kalorii i zarazem. Kiedy ostatnio robiłam faworki puszyste cały czas miałam w głowie smak robionych przez Babcię Misię. Jej przepis jest najlepszy. W tłuszczu przecież się je smaży.
Zrobione na samych żółtkach są kruchutkie,a dzięki wybijaniu wałkiem lub uderzaniu ciastem w stolnicę,faworki podczas smażenia nabierają charakterystycznych wybrzuszeń. Natomiast dodanie spirytusu do ciasta sprawi,że nie wchłoną dużo tłuszczu.

